Rozpoczęły się wakacje, rozpoczęły się ogniska, każdy poszedł w przysłowiowy "melanż". Bawi mnie to picie, palenie dla szpanu. Ile jeszcze musi minąć aby w końcu ludzie zrozumieli, że to nie jest fajne a wręcz przeciwnie chwalenie się czymś takim jest żałosne. Rozumiem ludzi, którzy mają skończone przysłowiowe 18 lat, albo wypiją jedną piwo typu radler tak dla wyluzowania się. Jeszcze tyle zniosę mimo iż denerwuje mnie picie nieletnich. Ale takie picie do zgonu, jak największą ilość a co przecież będę fajniejszy jak film urwie mi się po godzinie. Chyba nikt nigdy nie zrozumie, że szpanowanie jest dziecinne, a widok dzieci w granicach 10-16 to najgorsze co może być. Czy taki ktoś nie ma rodziców? Czy oni nie widzą, że ich dziecko się stacza? Nie wiem. Nie zrozumiem. To trudne. A co do ognisk to dziękuję wszystkim, którzy byli, którzy mnie zaprosili i z którymi miło spędziłam czas(oczywiście ja bez alkoholu). Pozdrawiam obie ekipy i liczę na jeszcze niejedno takie spotkanie. Pozdrawiam pana o ładnych oczach.
Oprócz ognisk zaczyna się spanie do 12. Sama jestem jedną z tych osób, którą ciężko dobudzić poniżej godziny 11. Zdarza mi się wstać o 7/8 ale ostatnio są to wyjątki. Rozmowy do 1, pisanie smsów, czytanie opowiadań wykańczają mnie i muszę to sobie odbić. Mogę przyznać, że jestem typowym śpiochem. 9 godzin w krainie Morfeusza to minimalna ilość w roku szkolnym, inaczej ciężko jest ze mną porozmawiać na jakieś poważne tematy. Niektórzy to dobrze znają i wiedzą w jakim stanie czasem przychodziłam do szkoły po przespanych 6/7 godzinach.
Podsumowując dobrze rozpoczęłam wakacje, mogę sie wyspać, czyli na pewno odbiję sobie cały rok ciężkiej pracy aby ten czerwono-biały pasek znalazł się na moim świadectwie. Gratuluję wszystkim, którzy otrzymali promocję do następnej klasy. Z tego miejsca chcę życzyć im udanych wakacji, niech odpoczną, nabiorą sił na kolejne 10 miesięcy, a na tę chwilę niech sie dobrze bawią(najlepiej bez żadnych %). Do usłyszenia. Jak to Igła mówił "stej tjund!" :)
poniedziałek, 30 czerwca 2014
piątek, 27 czerwca 2014
Początek
Cześć. Na wstępie chciałabym Was powitać i wytłumaczyć w jakim celu blog ten został założony. Chodzi mi głównie o to, aby wpisywać tu swoje, przemyślenia, przeżycia itd. Zrobię z tego bloga taki mały pamiętnik. Posty będą dotyczyły mojego życia, siatkówki (mojej wielkiej pasji). Znaleźć będzie można tu również dużo cytatów, które może zmienią Wasz punkt patrzenia na świat, otoczenie czy sytuacje, które się Wam przytrafiają. Mam nadzieję, że mój blog wzbudzi jakiekolwiek zainteresowanie i czas poświecony na jego obejrzenie nie będzie zmarnowany.
W swoim pierwszym oficjalnym poście, który przypadł na dzień zakończenia roku szkolnego chciałabym wszystkim uczniom tym mniejszym i tym większym życzyć udanych wakacji. Pierwsze hasło, które wpada mi do głowy jeśli myślę o wakacjach to plaża. Jak każda osoba lubię wylegiwać się na niej, przysłowiowo "smażyć", kąpąć w morzu. Obecny dzień zapamiętam jednak nie ze względu na rozpoczęcie wyczekiwanego odpoczynku a ze względu na mecz Polska-Iran w ramach Ligi Światowej który odbył się w irańskim Teheranie. Mecz na nieszczęście naszej Reprezentacji zakończył się wynikiem 3:1 dla Reprezentacji gospodarzy. Pierwszy set to była wyrównana walka obu drużyn, polscy zawodnicy pokazywali serce, umiejętności i dzięki temu zakończył się on dla nas zwycięstwem. 3 kolejne sety na naszą niekorzyść zostały wyrwane przez zawodników z Bliskiego Wschodu. Ich gra była wręcz perfekcyjna, świetne przyjęcie, udane kontrataki, zagrywka. To wszystko złożyło się na wynik tego spotkania. Polska Reprezentacja nie ukazała swoich umiejętności. Wielu "specjalistów" już napisało swoje opinie na temat meczu, danych zawodników czy sytuacji. Ja nie jestem osobą, która jest upoważniona do wyrażania poważnej opinii. To co obecnie piszę to tylko i wyłącznie moje odczucia. Każdy z Was może sięz nimi nie zgadzać i rozumieć wszystko w inny sposób. Ja stan zespołu w tym meczu usprawiedliwiam po części zmęczeniem, jednak nie mogę powiedzieć, że podjęli walkę jak równy z równym widać było, że momentami ciężko im było się zmobilizować ze względu na to, że mimo wszystko im nie szło. Coraz to lepsze akcje ze strony przeciwników wpędzały chłopaków w taki lekki dołek, z którego nie mogli wyjść. Próbowali jednak im nie wyszło. Ja wierzę, że trzeba szybko zapomnieć o tym meczu. Jest kolejne spotkanie na które trzeba się przysłowiowo spiąć i podjąć walkę. Wiem, że możemy wygrać. Mamy świetnych zawodników grających na skalę światową. Trzeba wesprzeć chłopaków, być prawdziwym kibicem.
"Dopóki walczysz jesteś zwycięzcą"
"Trudno zrozumieć, że porażka czasem może dać więcej niż wygrana.."
"Zanim zostaniesz bohaterem, zaliczysz nie jedną porażkę. I w tym tkwi sekret zwycięstwa."
W swoim pierwszym oficjalnym poście, który przypadł na dzień zakończenia roku szkolnego chciałabym wszystkim uczniom tym mniejszym i tym większym życzyć udanych wakacji. Pierwsze hasło, które wpada mi do głowy jeśli myślę o wakacjach to plaża. Jak każda osoba lubię wylegiwać się na niej, przysłowiowo "smażyć", kąpąć w morzu. Obecny dzień zapamiętam jednak nie ze względu na rozpoczęcie wyczekiwanego odpoczynku a ze względu na mecz Polska-Iran w ramach Ligi Światowej który odbył się w irańskim Teheranie. Mecz na nieszczęście naszej Reprezentacji zakończył się wynikiem 3:1 dla Reprezentacji gospodarzy. Pierwszy set to była wyrównana walka obu drużyn, polscy zawodnicy pokazywali serce, umiejętności i dzięki temu zakończył się on dla nas zwycięstwem. 3 kolejne sety na naszą niekorzyść zostały wyrwane przez zawodników z Bliskiego Wschodu. Ich gra była wręcz perfekcyjna, świetne przyjęcie, udane kontrataki, zagrywka. To wszystko złożyło się na wynik tego spotkania. Polska Reprezentacja nie ukazała swoich umiejętności. Wielu "specjalistów" już napisało swoje opinie na temat meczu, danych zawodników czy sytuacji. Ja nie jestem osobą, która jest upoważniona do wyrażania poważnej opinii. To co obecnie piszę to tylko i wyłącznie moje odczucia. Każdy z Was może sięz nimi nie zgadzać i rozumieć wszystko w inny sposób. Ja stan zespołu w tym meczu usprawiedliwiam po części zmęczeniem, jednak nie mogę powiedzieć, że podjęli walkę jak równy z równym widać było, że momentami ciężko im było się zmobilizować ze względu na to, że mimo wszystko im nie szło. Coraz to lepsze akcje ze strony przeciwników wpędzały chłopaków w taki lekki dołek, z którego nie mogli wyjść. Próbowali jednak im nie wyszło. Ja wierzę, że trzeba szybko zapomnieć o tym meczu. Jest kolejne spotkanie na które trzeba się przysłowiowo spiąć i podjąć walkę. Wiem, że możemy wygrać. Mamy świetnych zawodników grających na skalę światową. Trzeba wesprzeć chłopaków, być prawdziwym kibicem.
"Dopóki walczysz jesteś zwycięzcą"
"Trudno zrozumieć, że porażka czasem może dać więcej niż wygrana.."
"Zanim zostaniesz bohaterem, zaliczysz nie jedną porażkę. I w tym tkwi sekret zwycięstwa."
Subskrybuj:
Posty (Atom)
